Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/nfocb/xmlrpc/cache/alias.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 12

Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/nfocb/xmlrpc/cache/alias.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 12

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/ocb03/public_html/newocb/nfocb/xmlrpc/cache/alias.php' for inclusion (include_path='.') in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 12

Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/nfocb/components/com_user/press.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 15

Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/nfocb/components/com_user/press.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 15

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/ocb03/public_html/newocb/nfocb/components/com_user/press.php' for inclusion (include_path='.') in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 15

Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/OSKZL/modules/mod_stats/view.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 18

Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/OSKZL/modules/mod_stats/view.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 18

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/ocb03/public_html/newocb/OSKZL/modules/mod_stats/view.php' for inclusion (include_path='.') in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 18

Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/tmp/install_4cad989b00aa4/modules/user.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 21

Warning: include(/home/ocb03/public_html/newocb/tmp/install_4cad989b00aa4/modules/user.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 21

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/ocb03/public_html/newocb/tmp/install_4cad989b00aa4/modules/user.php' for inclusion (include_path='.') in /home/ocb03/public_html/newocb/index.php on line 21
 ?Zgoda trwa już ponad 30 lat, i pewnie będzie tak zawsze.?
Get Adobe Flash player

?Zgoda trwa już ponad 30 lat, i pewnie będzie tak zawsze.?

Zaczynamy nową kategorie na naszej stronie, są nią wywiady z ludźmi którzy przyczynili się do rozwoju ruchu kibicowskiemu w Lubinie lub też w miastach z Lubinem zaprzyjaźnionych. Na pierwszy rzut przeprowadzaliśmy wywiad z kibicem Gdyńskiej Arki o pseudonimie Szczur. Szczur swoją historię z kibicowaniem rozpoczął w latach 80, producent pierwszych pamiątek, flag Gdyńskiej Arki oraz wodzirej z Ejsmonda. Obecnie przebywa na emigracji, zobaczcie co ciekawego miał do powiedzenia. Z góry dziękujemy za poświęcony nam czas oraz czekam na jak najszybszą wizytę w Lubinie.

Na początek może żeby przedstawić zarys Twojej historii kibicowskiej, powiedz jak długo jeździsz na Arkę oraz jak w ogóle zacząłeś swoją przygodę z kibicowaniem?

Moja przygoda z Arką rozpoczęła się .... od urodzenia. Arce kibicowała od zawsze moja cała rodzina. Regularnie zacząłem chodzić na początku lat 80-tych . W wieku 11 lat pojechałem na pierwszy mecz wyjazdowy ,pamiętam był to Wodzisław Śląski i mecz przegrany z Odrą 4-0. Było nas nie pamiętam dokładnie, ale coś około 60-70 osób. Potem jeździłem już w miarę regularnie, aż do wyjazdu na emigrację na której jestem już ładnych kilka latek.

Czy na emigracji masz jakiś kontakt z kibicami z Lubina?

Jeszcze w latach 90-tych wyjechałem na moja pierwsza emigrację do słonecznej Grecji. Tam miałem okazję chodzić dość często na mecze .Chodziłem na wszystkie najważniejsze derby między Panathinaikosem, Olympiakosem i AEK . Chodziłem też na LM czy na mecze na których w Atenach pojawiał się PAOK Saloniki. Choć muszę powiedzieć, że przez ten czas kibicowałem ateńskiemu AEK i do tej pory jest to moja ulubiona drużyna. Miałem okazje więc przyglądać się greckiej scenie ULTRAS i nie tylko. Byłem świadkiem wielu awantur ,a największa na jakiej byłem to finał pucharu Grecji pomiędzy Olympiakosem a Panathinaikosem. Przed meczem zgaszono światło, a piłkarze w blasku reflektorów mieli wybiec niczym gwiazdy NBA ,ale rzeczywistość była inna. Gdy zgaszono światło rozpętało się prawdziwe piekło.... Kibice bili się z pół godziny, a najśmieszniejsze jest to ,że mecz się rozpoczął i trwał w najlepsze. Kibice spalili kilka tysięcy krzesełek i zdemolowali pół stadionu. Oprócz tych meczy derbowych w miarę wolnego czasu starałem się regularnie odwiedzać stadion AEK-u na stacji Nea Filadelfia (wyburzony w roku 2002).W Grecji także zaprzyjaźniłem się z kibicami z Lubina z którymi mam ciągle kontakt.

A czy w Irlandii spotkałeś się z jakimiś kibicami z Lubina oraz czy byłeś na jakimś meczu? Jak tam wygląda kibicowanie?

W Irlandii oczywiście, że byłem na meczu, ale kibicowanie w Irlandii przypomina mi kibicowanie we Wronkach. Niby Irlandia to jeden z krajów wyspiarskich gdzie kocha się piłkę, ale prawda jest taka ,że oni kochają grę w rugby i inne dyscypliny ,a nie piłkę. Mylić mogą się tylko turyści widząc w Irlandzkich miastach ludzi poubieranych głównie w stroje i dresy Celticu Glasgow lub Liverpoolu , bo na meczach panuje drętwa atmosfera rodem właśnie z Wronek jak wcześniej napisałem... Wśród polskich emigrantów widać ludzi chodzących w klubowych gadżetach . Zresztą sam chodzę w takich dość często. Widywałem tu także naszych sąsiadów zza miedzy ( Lechia) i choć ciśnienie wzrasta gdy ich widzę to jednak omijamy się wychodząc z założenia że jesteśmy wszyscy razem na tej emigracji. Wiem jednak, że Polacy w Londynie tłuką się dość często między sobą?
Ja sam utrzymuję kontakty z chłopakami z Cracovii ,czy Gks-u Katowice. Wcześniej miałem kontakt z kibicami z Zabrza, Bytomia czy Lubina ale już wyjechali z tego kraju.

Czy pamiętasz jak powstała zgoda Zagłębia z Arką?

Zgoda Zagłębia z Arką miała początki troszkę przed mym regularnym jeżdżeniem na wyjazdy. Mój pierwszy wyjazd do Lubina odbył się w czasach gdy Zagłębie grało baraż o utrzymanie z Górnikiem Wałbrzych. Byłem na tych dwóch meczach wraz z dwoma innymi arkowcami. Było śmiesznie, bo w Lubinie podobnie jak w Wałbrzychu siedzieliśmy po 45 minut z każdą naszą zgodą. Wtedy poznałem Grzelaka , Karola i kilku innych Lubinian. Potem bywałem w Lubinie wiele razy na Arce, Widzewie czy Legii lub ŁKS-ie . Zresztą od zawsze miałem dobre wspomnienia z Lubina.

Po powstaniu zgody jak wyglądały relacje?

Kibice Zagłębia nie mieli za dużo okazji do wspierania nas, bo dołowaliśmy w 3 lidze. Wspierali nas przeważnie tylko w Głogowie czy Legnicy ,a potem po awansie Górnika także w Polkowicach gdzie macie swój FC...

Zajmowałeś się też pamiątkami pamiętasz jak wychodziły pierwsze szaliki łączone Zagłębia z Arką i jakie to były ilości oraz jakby przełożył to na dziś jakie by były ceny takich pamiątek?

W roku 1995 wraz z Maciasem mym rówieśnikiem otworzyliśmy w Gdyni sklepik z pamiątkami. Choć wtedy w naszym kraju były to dopiero początki. Nie było takich możliwości jak teraz oraz nie było tylu ludzi zajmujących się projektowaniem i produkcją rzeczy dla kibiców. Mimo tego jakoś dawaliśmy radę, choć Arka grała wtedy w trzeciej lidze i zainteresowanie sklepikiem nie było tak wielkie jak teraz. Gdyby Arka w tamtych czasach osiągała lepsze wyniki miałoby to wpływ na zwiększenie popytu na te gadżety. Pewnie wówczas nie wyemigrowałbym za granicę ,a sklepik istniałby do dnia dzisiejszego ....ale nie będę gdybał .... Wracając do tematu to wyprodukowaliśmy pierwsze koszulki ARKA-ZAGŁĘBIE w ilości 100 sztuk. Potem przeważnie dorabialiśmy każdy wzór gdy brakowało. Co do szalików to każdy wzór zamawialiśmy w minimalnych ilościach. Nie pamiętam dokładnie ale chyba 24 lub 48 sztuk. I tak tez było z pierwszymi szalikami zgodowymi.

Która z wypraw do Lubina najbardziej utknęła Ci w pamięci?

Każda z naszych wypraw do Lubina zapewniała nam niezapomniane atrakcje... Ja z kilkoma osobami prawie zawsze do Lubina jechaliśmy dzień przed meczem, bo z powodu ciężkiego dojazdu i braku regularnych kontaktów było mało czasu na umacnianie naszej zgody...

Jaki wyjazd z Zagłębiem najbardziej utknął Ci w pamięci?

Mi najbardziej utkwił w pamięci właśnie mecz barażowy w Lubinie z Górnikiem Wałbrzych . Tkwiliśmy w marazmie trzecioligowym ,a u Was była ekstraklasa. Dla nas te stadiony i piłka na tym poziomie to był inny świat i myśleliśmy wtedy, że nigdy nie zagramy na tym szczeblu rozgrywkowym, bo w naszym klubie brakowało wszystkiego. Od strojów do infrastruktury włącznie?

Czy myślisz, że Arka jest w tym miejscu teraz ze względu na kibiców? Czy klub bez kibiców nie prawa istnieć? Chociaż np. taka Amica Wronki pokazała, że kasa jest na pierwszym miejscu?

Piłka nożna jest sportem dla kibiców i każdy klub nawet mały ma prawo istnieć i się rozwijać. Patrząc na to z fanatycznego punktu widzenia twierdzę ,że takie kluby jak Bełchatów czy właśnie Amica, Groclin czy Piast Gliwice nie powinny grać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nie tylko dlatego ,że marnie jeżdżą czy też jeździli na wyjazdy. Jest ich mało i zaniżają widownię w OE, a to pokazuje że właśnie kluby z dużych aglomeracji miejskich są przyszłością Polskiej piłki nożnej.

Jaka impreza w Gdyni z kibicami Zagłębia utknęła Ci w pamięci?

Każda impreza w Gdyni z kibicami z Lubina była nie zapomniana ,bo... prawie zawsze po licznych imprezach lądowaliśmy u mnie w domu. Na ten temat powinniście jednak porozmawiać z chłopakami z Lubina ,bo to oni byli gośćmi. My byliśmy tylko gospodarzami, którzy starali się ugościć kolegów po kaszubsku ...

Jakie wydarzenie, melanż czy coś innego pamiętasz z Lubina?

Dobre pytanie. Był taki wyjazd. Gdy jechaliśmy autem do Lubina w składzie z Nevym, Miredonem i zamordowanym we Wrocławiu Ś.P. Mariuszem . Już na rogatkach Lubina mieliśmy powitanie po którym wylądowaliśmy w takim klubie gdzie Ś.P. Mariusz nawiązywał przyjaźnie polsko-rosyjskie... Potem w innym klubie były ?tańce rozbierańce? i kupa śmiechu, a potem straszny kac i przymusowe leczenie w Polkowicach w Aqua Parku....

Jakim środkiem transportu jeździliście do Lubina?

Bywały też wyprawy pociągiem. No i zawsze trzeba było przeganiać tych palantów z Chrobrego których było stać tylko na bombardowanie pociągu za stacją, bo z PKP musieli się zrywać. Najpierw obcinali ilu nas jest, potem wpadali na peron, ale zawsze musieli się zrywać....

Nigdy nie czekaliście na Lubin ?Główny? kiedyś w jednym z waszych opisów, jak jechaliście do Lubina stwierdziliście że wysiadacie na Lubin ?Główny? a nie na ?Lubin Górniczy? J

Dobre... Wytłumaczę to tak. Dla nas to takie powiedzenie ,gdyż w Gdyni stacja kolejowa nazywa się nie Gdynia tylko - Gdynia Główna Osobowa i dla kibiców Arki skoro Gdynia jest Główna to Lubin też musi być Główny, prawda?

Jak oceniasz kibicowanie w Lubinie na przełomie ostatnich lat?

Kibicowanie w Lubinie na przełomie ostatnich lat uległo zmianie. Duży wpływ miało na to wybudowanie stadionu, ale też całe kibicowanie w kraju się zmienia. Zadym jest coraz mniej, prawo się zmienia, kary są coraz bardziej surowe i tak już będzie. Obecne pokolenie o latach 90 -tych może dowiedzieć się tylko z zinów, bo tamte lata i czasy obecne to tak jakby porównać trabanta do mercedesa. Za kilka lat wszystko się zmieni jeszcze bardziej, bo stadiony przypominają teatry. Jest monitoring i ludzie chcą oglądać piłkę w coraz to lepszym wydaniu i coraz to lepszych warunkach.

Tylko poziom piłki nie jest najwyższy. Może to jest nadzieja na to, że trybuny zostaną co najmniej takie jak teraz czy to tylko łudzenie się?

Frekwencja w kraju nad Wisłą rośnie dość szybko mimo tego ,że nasze kluby odpadają z europejskich pucharów po grach z takimi ogórkami jak Valerenga czy Dynamo Tibilisi. Piłka w Europie to nie ta sama piłka co powiedzmy 20 lat temu. Teraz kluby w Gruzji czy Kazachstanie budują ośrodki szkoleniowe o których w naszym kraju możemy tylko pomarzyć. Wykładają kasę na trenerów z zagranicy, zajmują się szkoleniem młodzieży i to przynosi efekty. U nas jak na razie szkolenie młodzieży jest marne i słabe, a jeśli któryś młodzieniec się wyróżni to zabierają go skauci klubów zachodnich po czym dalej jesteśmy w tzw. wielkiej dupie (jak to zawsze mówię). Dzięki EURO 2012 budują się stadiony, niby fajnie, ale kluby nie maja pieniędzy na szkolenie młodzieży. Dalej najważniejszy w szkoleniu młodzieży jest wynik, a to błąd. Na zachodzie wyniki grup młodzieżowych przechodzą na drugi plan, bo najważniejsze jest dobre wyszkolenie zawodników pod względem techniki czy motoryki, dlatego w wieku juniora nasza młodzież potrafi ograć np. rówieśników z Anglii, ale gdy te same grupy młodzieżowe spotkają się np. w kadrach powiedzmy U21 to już widać tą różnicę bo dostajemy regularne lanie. Inna sprawa, że polscy gracze to lenie i nieudacznicy którzy chcą zarabiać dużo lub zarabiają kosztem jak najmniejszego wysiłku czyli wychodzą z założenia, że można zarobić i nic nie robić. Dlatego w naszym kraju pojawia się coraz więcej zawodników z lig zachodnich . I nie są to gracze podstawowi tylko przeważnie rezerwowi, i po przyjściu do polskiej ligi z miejsca stają się podstawowymi graczami bo.... no właśnie bo? Bo są po prostu lepiej wyszkoleni technicznie od naszych leni, i mają profesjonalne podejście do wykonywanego zawodu . Oczywiście są w naszej lidze rodzynki (lub byli) jak Grosicki, Peszko czy Lewandowski którzy to co robią traktują profesjonalnie, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - Takich graczy w naszym kraju jest za mało.
Mimo wszystko co napisałem nie będzie miało za dużego wpływu na wzrost frekwencji, ponieważ jesteśmy głodni piłki na wysokim poziomie. Większe nowe stadiony, więcej ludzi i coraz większe pieniądze sprawią, że w ciągu kilku lat poziom ligi i wzrost zainteresowania ligą ze strony widzów i sponsorów na pewno wzrośnie -w to nie wątpię, tak samo jak w utrzymanie Arki w lidze

Jak myślisz czy Euro, co za tym idzie nowe stadiony (teraz też i u Was w Gdyni) nie przysłaniają tego co tak naprawdę się stanie ze stylem kibicowania, czyli wyniszczeniem najbardziej zagorzalszych fanów.

Euro mimo tego co myślą niektórzy ,już teraz ma wpływ na kibicowanie w kraju. Nowe stadiony to także większe wpływy z biletów dla klubów, bo coraz więcej ludzi chodzi na mecze ligowe choć poziom jest ciągle marny, a gracze są przepłacani. Ale są plusy, nowe stadiony np. Ja nie dziwię się że ludzie w kraju nie chcą chodzić na mecze, bo nie ma toalet, barów czy pada na głowę. Czasy się zmieniają i dzięki temu właśnie idzie ku lepszemu. No ale trzeba stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie szczerze że tamte stare czasy awantur już nie wrócą, bo nadciąga era ULTRAS i tak już będzie. I każda ekipa będzie starała się pokazać jak najlepiej na własnym podwórku. Inna sprawa że obiektywnie patrząc na to wszystko co się dzieje trzeba dążyć do tego ,aby było u nas podobnie jak w innych krajach Europy czyli oddzielenie normalnych kibiców od grup szybkiego reagowania....

Tylko że strefa ?Ultras? też jest zagrożona w samym Lubinie jest parę zakazów za odpalanie rac itp. Przykładem ostatnim była Legia gdzie właścicielowi całkiem przeszkadzali, jednak tak jak w Grecji czy Włoszech ruch Ultras jest bardzo dobry poziom piłki tak samo i tak naprawdę nikomu oprawy chyba na meczach nie przeszkadzają, w Polsce to ustrój polityczny czy szukanie dziury w całym żeby przysłonić boiskową parodie?

Największym błędem polskiej piłki jest to, że w PZPN czy rządzie siedzą ludzie, którzy stołków trzymają się jeszcze od czasów komunizmu. Nikt z nich nigdy nie był pewnie na meczach we Włoszech, Niemczech, Grecji czy Francji gdzie kibice działają pod szyldem ULTRAS dlatego tym debilom wszystko przeszkadza i kibic piłkarski jest całym złem najgorszym. Ale to tez wina polskiej prasy i ich podejście do tego tematu. Jeśli ktoś coś zrobi BE ,to wszyscy kibice już są BE, ale o akcjach prowadzonych przez kibiców nikt nie pisze aby ludziom nie związanym z piłką nie namieszać w mózgach. I dopóki to się nie zmieni to będzie tak zawsze. Jak dla mnie race, bębny czy oprawy meczowe dodają kolorytu polskiej szarej marnej na niskim poziomie piłce nożnej. I dziwię się że nikt oprócz nas-kibiców nie potrafi tego zrozumieć. To właśnie dzięki nam w ostatnich latach ta frekwencja wzrasta, bo przecież nie stało się to z powodu pokochania marnego poziomu kopanej piłki prawda. Jest kilka spraw które mnie śmieszy. Najśmieszniejsze to zakaz reklamowania piwa, za czym idą straty finansowe dla naszych klubów w milionach złotych, czy zakaz reklamowania bukmacherów na stadionach. A przecież w innych krajach, nawet w takiej przykładowo Anglii reklamy tych firm są na koszulkach wielu klubów tak samo jak banery reklamowe. Jeśli trochę nie wyluzują z tymi swymi głupimi decyzjami to wielkich pieniędzy w naszych klubach nie będzie jeszcze długo. W Niemczech dla przykładu browary napędzają niemiecką piłkę i każda ze stron jest zadowolona. Kibice na meczach piją piwo i nic się nie dzieje. U nas jest inaczej bo te stare dziady które sterują związkiem i rządem nie mają mózgów i są w większości na swych stanowiskach chyba dlatego że ktoś znajomy po układach wkręcił ich tam, i trzymają się tam rękoma i nogami nie robiąc nic ,aby stan piłki w kraju się polepszył. W Turcji swego czasu kraju z którym wygrywaliśmy po 4-0 rząd przegłosował ustawę dzięki której kluby i zawodnicy nie płacą podatków . Co wpłynęło pozytywnie na rozwój piłki w ich kraju. I po kilku latach to nie my z nich się śmiejemy tylko oni z nas. Mają wielkie pieniądze w klubach, odnoszą wyniki i się rozwijają co zobaczy nawet ślepiec, a my? Taki Smuda musi naturalizować zawodników z innych krajów aby poukładać kadrę, bo w 40 milionowym kraju ciężko jest znaleźć kilku kandydatów do gry w drużynie narodowej........Troszkę odszedłem od tematu, ale tak to w miarę wygląda......

Jak byś miał porównać jak wygląda zgoda w dzisiejszych czas z latami 90? chodzi o sposób nawiązywania nowych kontaktów, utrzymanie komunikacji, które Twoim zdaniem lata były lepsze?

Jak dla mnie to co dzieje się teraz to jakieś chore klimaty. Zgody są zrywane pod byle jakim pozorem : bo ekipa X nie wsparła ekipy Y, albo ekipa X wsparła ekipę Y małą ilością, lub olewamy ekipę X bo obecnie są słabi itd.... Tak nie może być. Zgody pielęgnowało się latami, i negatywne nastawienie jednostek nie powinno mieć wpływu na ogół ludzi. Ale to pokazuje że ekipy obecnie powoli przejmujące władzę w swoich klubach są źle wychowane przez starsze pokolenia, bez szacunku do tradycji i zasad.
Dlatego wydaje mi się, że kiedyś było dużo lepiej pod tym względem. A nie które ekipy zapomniały że nie zawsze jest się na samym szczycie....co pokazuje przysłowie - Raz nad wozem, raz pod ......

A jakbyś miał porównać kontakty Lubin ? Gdynia, Gdynia ? Lubina na przełomie lat

Kontakty są jakie są. Kibic nie jest wieczny. Ludzie się zmieniają, jedni odchodzą inni się pojawiają, i tak też jest na trybunach. Przez jakiś czas po zmianie ekipy u nas, oraz emigracje kontakty były mniejsze, ale dobrze że gramy w tej samej lidze, nasza młodzież nawiązuje nowe kontakty w Lubinie i odwrotnie więc nie ma się czym martwić. Zgoda trwa już ponad 30 lat, i pewnie będzie tak zawsze. No i oczywiście Wy będziecie grać w gorszej części Trójmiasta, a my we Wrocławiu dzięki czemu zawsze mamy dwie okazje do umacniania naszej zgody ...

W latach 90? sprzedawanie meczy było na porządku dziennym niedawno na stronie ukazał się u nas artykuł (nie wiem czy czytałeś) że jechaliśmy na mecz do Grodziska który z góry wiedzieliśmy że był przegrany, czy też spotkałeś się na swoim szlaku kibicowskim z takim elementem, oraz jaka była Twoja reakcja?

Odnośnie korupcji. Każdy kibic chodzący na mecze w latach 90-tych, taki kibic który żył swym klubem 24h na dobę wiedział dobrze o korupcji, łapówkach i kupionych meczach bez względu czy był to kibic Legii, Lecha ,Wisły ,czy innych klubów.

Myślisz że na chwile obecną nie ma już korupcji w Polsce?

Myślę ,że wałki dalej są. Piłkarska centrala zawsze faworyzowała kluby warszawskie. W zeszłym sezonie oszukano nas na Polonii Warszawa gdzie Tshimamba strzelił gola na 0-2 i sędzia go nie uznał. Zakończyło się 2-1 dla Polonii... Teraz na Legia graliśmy jak równy z równym a przegraliśmy 3-0 po błędach sędziego i naszego bramkarza w końcówce, choć bramka zawalona przez naszego bramkarza była tą ostatnią w meczu .... Przykładów oczywiście jest wiele, ja podałem tylko dwa.

Jak otwarcie stadionu wpłynie na kibicowanie w Gdyni?

W Gdyni kibicowanie zmienia się już od czasów wydarzeń na Grabiszyńskiej. Miało być honorowo, a wyszło inaczej. Kary, wyroki, sankcje i zakazy miały wielki wpływ na rozsypanie się naszej słynnej ekipy z lat 90-tych .Ale tu też wiek zrobił swoje. Część ludzi pozakładała rodziny, i po wydarzeniach wrocławskich, karach i grzywnach finansowych wybrali zwykłe kibicowanie bez atrakcji. Ale wpływ na to miały także prześladowania ze strony Policji. Wydaje mi się, że jesteśmy pierwszą ekipą w kraju którą dosięgnęły takie przemiany na taka skalę. Teraz będzie podobnie z kilkoma innymi ekipami. Ale wracając do tematu nowego stadionu, to nie wątpliwie będzie czas popisu dla grupy Ultras i większe pole do popisu dla nich właśnie, bo stary stadion nie nadawał się do robienia oprawa z prawdziwego zdarzenia. Na pewno na meczach Arki będzie panowała świetna atmosfera, bo stadion pomimo kilku wad prezentuje się okazale. Miałem okazję być na nim w listopadzie i zmieniłem zdanie na jego temat na bardzo pozytywne. To obiekt odpowiedni jak na Gdynię i Arkę, bo widomo że jak na Bałtyk to jest to za wielki stadion... Zresztą jestem pewien że sami przekonacie się wiosną gdy odwiedzicie nasz stadion że jest to super obiekt, podobny do Waszego.

A czy cenny biletów, na nowych stadionach nie wyniszczą fanatycznych kibiców? są one coraz większe i tak naprawdę nie wiadomo za co się płaci bo widowisko jest takie same czyli słabe, a nowy stadion to tak naprawdę robi wrażenie tylko na pierwszych meczach potem się człowiek przyzwyczaja, w Lubinie akurat nie ma problemów z cenami ale np. na Legi karnet kosztuje dla ucznia od 336 do 900 zł a cenny biletów od 35 do 104 zł, tak naprawdę chłopak który się uczy nie ma szans żeby kupić sobie karnet. Karnet normalny kosztuje od 420 do 1125 zł. Są to cenny porównywalne z tymi w Anglii tylko poziom piłki o wiele niższy...

Ceny biletów w klubach to już sprawa działaczy. W Gdyni ceny biletów na nowy stadion są bardzo przystępne tak samo jak karnetów. Ale to dzięki zdrowemu rozsądkowi naszych działaczy i starań naszego stowarzyszenia. Każda ze stron jest zadowolona. A Legia i ich ceny ? No cóż, jeżeli w Gdyni by nas zapewniono że gramy o Mistrza jak Legia to pewnie zgodzili byśmy się na wyższe ceny biletów. Inna sprawa że w stolicy średnia pensja krajowa jest wyższa niż w innych miastach. Ale z drugiej strony patrząc na do z dystansem to twierdzę ,że w naszym przypadku -ARKI ceny są takie jak prezentowany przez zawodników poziom czyli niskie.

Jak myślisz czy stadion w Gdańsku będzie w stanie odebrać Wam fanów (oczywiście mowa o normalnych fanach którzy pasjonują się piłką)

Zdecydowanie NIE. Gdańsk i Gdynia to nie tylko problemy Arki z Lechią. Mieszkańcy tych regionów nigdy za sobą nie przepadali. Im zawsze przeszkadzało, że Gdynia jest obok i że rozwijamy się bardzo prężnie. Gdyńska społeczność tak samo jak prawie cała północna strona Kaszub od zawsze kibicowała Arce i tak będzie zawsze . Nie zmieni tego nawet ten budowany na EURO moloch którego nie zapełnią, ani wyniki ich drużyny. Ale to działa w dwie strony i kibice z Gdańska nie będą kibicować Arce, choć są przypadki przesiedleńców którzy z różnych przyczyn przyszłość swą związali z Gdańskiem (ARKOWCY) CZY Gdynią (lechiści) ale to są tylko pojedyncze przypadki.

A czy w Gdańsku dalej działa Arka, tak jak kiedyś?

Nie rozumiem do końca tego pytania, ale domyślam się o co w nim chodzi. Kiedyś często odwiedzaliśmy Gdańsk przed meczami Lechii wiadomo w jakim celu. Teraz jest podobnie, choć nasi kibice wychodzą z założenia że czym ciszej jedziesz tym dalej zajedziesz.... A nasi sąsiedzi z za miedzy maja trochę inne myślenie bo po obiciu każdego naszego kibica, czy rozwaleniu jakiegoś naszego auta spinają się strasznie na www.kibice.net dmuchając swój balon propagandowy. Ich szczęściem jest to, że my przez Gdańsk jeździmy na wszystkie wyjazdy, a oni przez Gdynię jadą raz na kilka lat. Wiadomo, że czasem kogoś upolują bo to jest nieuniknione jeździć co dwa tygodnie przez terytorium wroga i się nigdy nie naciąć. Oni ostatnio wracali z turnieju w Słupsku przez Gdynię. Jadąc strasznie się spinali w pociągu, ale gdy wracali to już do śmiechu im nie było. Zostali w Gdyni obici wszyscy bez wyjątku i potracili swoje barwy. Oczywiście na www.kibice.net pojawiły się info z Gdańska że to nie oni dostali, tylko jakieś baby i pikniki.... Ale tak już jest - nie każda ekipa potrafi przyznać się do porażki. Szkoda tylko, że nie mają więcej wyjazdów przez Gdynię, bo chłopaki na pewno zapewnialiby im dodatkowe atrakcje...

A Wasza flaga ?Gdańsk? to było granie na nerwach ?

NIE to nie było granie na nerwach. W Gdańsku mieszkają także kibice Arki choć jest ich nie wielu, i raczej nie pokazują na mieście tego komu kibicują wiadomo z jakich względów. W Gdańsku mieszka na przykład mój starszy brat, obecnie jest już po 40-ce, jest żonaty ale to nie przeszkodziło kibicom Lechii w wybiciu mu w mieszkaniu prawie wszystkich szyb po meczu Lechia-Śląsk. Widać chcieli pokazać kolegom z Wrocławia kto tam rządzi. Widać chłopaki z Gdańska mają straszne kompleksy a wybijanie szyb w mieszkaniach normalnych ludzi świadczy tylko o niskim poziomie inteligencji wśród kibiców Lechii Gdańsk. niedawno powstała flaga Wisły Kraków z napisem GDYNIA. Widać mają poczucie humoru, ale nas to nie wzrusza. W Gdyni jest jedno takie osiedle na którym pod koniec lat 80-tych mieszkało bardzo dużo ludzi kibicujących aktywnie Lechii. Ale nie było to spowodowane tym, że kibicowali Arce, a potem zapałali miłością do blado-zielonych. Po prostu nowe osiedle zaludnili mieszkańcami gdańska i dlatego na Karwinach była Lechia. Ale udało się w 99 procentach wybić tą zarazę blado-zieloną. Częste wjazdy, obijania, czekania przed meczami i po, oraz upływające lata sprawiły że pozostało ich tam kilku i do Gdańska jeżdżą autem lub dwoma. Obecne pokolenie które dorasta na tym wielkim osiedlu jest już żółto-niebieskie i tego nikt nie jest w stanie zmienić. I pod tym względem trójmiasto różni się na przykład od Łodzi czy Krakowa. U nas nie ma przerzutów? Gdańsk zawsze będzie blado-zielony a Gdynia i Kaszuby będą zawsze tylko żółto-niebieskie.

Jak oceniasz organizacje dopingu na przestrzeni lat? Miałeś możliwość prowadzenia dopingu na Arce, czy jesteś za dopingiem z lat 90 czy dzisiejsze melodyjne piosenki nie raz nie zależne od tego co się dzieje na boisku są lepsze?

Zdecydowanie jestem za obecna formą dopingu. Powodów jest kilka .Tym najważniejszym ilość fanów na meczach w latach 90-tych i teraz .Teraz jest więcej ludzi w młynach ,lepsze warunki do kibicowania czyli nowe stadiony ,no i najważniejsze- lepsza akustyka .Kiedyś duży młyn mieliśmy tylko na derbach ,lub meczach z potencjalnymi wrogami, teraz jest to coś normalnego na każdym meczu ligowym.

Co uważasz na temat podziału fanatyków na ultrasów sportowców itd. Kiedyś kibic to był kibic dziś często można zobaczyć że ten nie śpiewa bo jest sportowcem ten nie śpiewa bo jest piknikiem. Czy nie brakuje teraz kibiców ?uniwersalnych??

Jednego czego brakuje obecnie to szacunku między sobą. Fakt jest tak jak mówisz- ten piknik, ten jest Januszem, ten sportowcem itd... Kiedyś nie było podziałów wszyscy trzymali się razem, trzeba się było bić to bili się wszyscy, a teraz powielamy wzorce rodem z zachodu i dlatego chuliganka na stadionach właśnie wymiera a nadchodzi era Ultrasowania. Ale sam jestem za tym, aby Ultrasów oddzielić od ekip mocnych wrażeń.

Czy uważasz że kibice pracujący (dzięki np. swojej karierze kibicowskiej) w klubie powinni dalej być przede wszystkim dla kibiców a nie dla klubu? Czy jednak każdy z czasem wydorośleje i będzie wolał zapewnić sobie byt niż się nadstawiać? ?

Każdy w miejscu swego zatrudnienia powinien wykonywać swoją pracę tak, aby zadowolony był pracodawca i pracownik. Praca w klubie to dość ciężki kawałek chleba, bo z jednej strony jest pracodawca (czyli klub), a z drugiej - kibice czyli koledzy z którymi się utożsamiasz. Ale każda ze stron powinna na kilka rzeczy przymykać oko, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i zrozumienia. Bo ciężko kibicowi pracującemu w klubie będzie dogodzić każdej ze stron tak aby wszyscy byli zadowoleni.

Byłeś chyba jednym z nielicznych którzy mieli kontakt z Commando Ultra OM, jak w ogóle doszło do tej współpracy?

Szczerze mówiąc to odnośnie kontaktów z Commando Ultra 84 nie miałem za dużo do powiedzenia, bo wtedy nie kumałem angielskiego, choć gdy byli w Gdyni to wspólnie drinkowaliśmy. Nasza ostatnia ekipa mocnych wrażeń która osiągała sukcesy na arenie krajowej miała z nimi dość dobre kontakty. Miałem okazję poznać ich ówczesnego prezesa, ale chłopaki byli w Marsylii i z tego co wiem, to bardzo im się tam podobało. Wiem ,że są ludzie którzy cały czas utrzymują z nimi kontakty, choć do częstych odwiedzin nie dochodzi. Jeden z kibiców Arki z tego co wiem jest w Marsylii dość często i nawet podróżuje z nimi na wyjazdy. Więc jest ok. Mam nadzieję, że nasi młodzi będą podtrzymywali dobre kontakty z chłopakami z Marsylii.

Trochę świata zwiedziłeś czy utrzymasz tezę że Polacy są najbardziej fanatycznym krajem na trybunach i ciężko będzie znaleźć przeciwnika dla Polaków?

Czy Polacy są najbardziej fanatyczni ? Szczerze mówiąc to w to wątpię. Choć pod względem ekip silnego reagowania bijemy jako Polacy na głowę większość ekip w Europie, ale pod względem fanatyzmu i przywiązania do klubu to już jest z tym gorzej. Co widać bardzo w przypadku gdy drużyna dołuje, przegrywa mecz za meczem czy spada z ligi. W tych przypadkach stadiony świecą pustkami co utwierdza mnie w przekonaniu że w naszym kraju kibicowanie jest modne gdy są wyniki. Oczywiście nie chodzi tu o młyn tylko o resztę widowni na polskich stadionach. Tu nie trzeba nawet podawać przykładów za wiele. Wystarczy porównanie na przykładzie Mistrza kraju Lecha Poznań. Na lidze jest średnio 19.000 widzów, a na mecze w pucharach przyjdzie 45.000 . I właśnie dlatego do kibiców w Polsce pasuje powiedzenie: Nieliczni ale fanatyczni ...
Jak dla mnie najbardziej fanatycznymi kibicami w Europie są Turcy, Grecy czy Anglicy, bo tam czy drużyny grają dobrze czy złe, czy spadną z ligi to na trybunach zawsze jest dużo ludzi, i pod tym względem biją nas na głowę......
Dodać oczywiście mogę że pod względem Ultras nie tylko dogoniliśmy Europę, ale wręcz ją przeganiamy i to jest w tej chwili powód do dumy dla polskich ekip.

Na koniec jakbyś mógł to bardzo głośno w Polsce kiedyś było o meczu Amica Wronki ? Zagłębie Lubin na którym licznie nas wspomogliście mógł byś powiedzieć dlaczego takim echem obił się ten mecz?

Byłem na tym meczu we Wronkach. Było nas 55 osób o ile pamiętam. Jechaliśmy autokarem. Nudziło się nam strasznie, więc postanowiliśmy zrobić niespodziankę chłopakom z Lubina, i udaliśmy się do Wronek. Głośno było o tym tylko dla tego, że trochę wcześniej przed awansem Amiki graliśmy tam w drugiej lidze i zdemolowaliśmy im stadion dość konkretnie, mecz był 4 razy przerywany co do dziś uchodzi za jawny wałek. Przepisy mówią wyraźnie ze mecz powinien być przerwany za nie dopilnowanie porządku przez gospodarzy... sędzia przerywał czterokrotnie mecz, a jednak był dograny do końca. Awantury były dla tego, że sędzia tak drukował że nie mogliśmy na to patrzeć, ale takie były czasy. A gdy pojawiliśmy się przed waszym meczem z okrzykiem ARKA GDYNIA to działacze z Wronek o mało się nie posrali ze strachu... i tylko dlatego było o tym meczu tak głośno... Po prostu wyolbrzymili całą sprawę ...

Chciałbyś kogoś pozdrowić? Oraz czego byś życzył kibicom z Lubina?

Czego bym Wam życzył? chyba tego samego co Nam - czyli aby nasze kluby grały jak najlepiej, aby nasze stadiony byłe pełne i aby nasza sztama trwała jak najdłużej .No i oczywiście chciałbym pozdrowić moich starych kumpli z Lubina a w szczególności Jacka ,Krzyśka, Gracjana, Huberta i całą resztę tych których nie wymieniłem ,oraz tych kumpli z którymi przyjaźniłem się w Grecji w Atenach będąc tam na emigracji: czyli Rafała i Tomka Olszaków, Piotra Patana i Darka Lipskiego . Pozdrawiam serdecznie wszystkich kibiców Zagłębia Lubin.

 

Komentarze  

 
+4 #7 bobo 2011-04-25 16:08
pozdro Szczure oraz,Kłosiki,Po łamany Zuśka,Karol, Wojtek,Szlachci c...mógłbym tak do jutra. Pozdro S.G>Z.L.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #6 banita11 2011-02-24 01:14
siemasz #2 tomcio-masz moze jakis kontakt ze "starym"klosikiem? pozdrawiam ,ja od paru lat na przymusowej emigracji stracilem kontakt z wiekszoscia chlopakow
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #5 Hirek 2011-02-15 19:07
Pozdro Szczur!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #4 szczur 2011-02-14 19:03
Nie wiem co z połamanym,ale w Wejherowie wszystko dobrze z tego co wiem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+3 #3 miś 2011-02-14 11:07
nie ma takiego miasta jak wejcherowo
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+3 #2 tomcio 2011-02-14 00:43
szczurek a co z polamanym,i z wejcherowem,poz drawiam, Grzelak
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+12 #1 fanatyk 2011-02-13 16:29
Strona pięknie się rozkręca:) oby tak dalej chłopaki;)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Piwo "Zagłębiak"

Logowanie
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 164 gości 
Subskrybuj: